|
|
|||
|
MENU
|
3. hardware
Ten modem wygląda na sprytne urządzenie, co w środku piszczy?
W rzeczy samej! Choć z zewnątrz wygląda nieco topornie i niepozornie w środku kryje sporo ciekawej elektroniki. Dostępne modemy spełniają standardy DOCSIS, gdyby kogoś interesowały szczegóły zachęcam do lektury (w dziale download są 3 wybrane dokumenty RFC, a w linkach znajdzie się parę stron traktujących o modemach i różnych standardach z nimi związanych). Wszystko działa na bardzo dokładnie sprecyzowanych częstotliwościach (wysokich częstotliwościach). Standard DOCSIS określa wymaganą prędkość downstream'u na 27Mbps do 36Mbps (na częstotliwości od 50 do ponad 750MHz), oraz upstreamu od 320Kbps do 10Mbps (przy częstotliwości sygnału nośnego od 5 do 42MHz). Są to oczywiście tylko wymogi stawiane producentom sprzętu, więc podane tu prędkości nie mają wiele wspólnego z tym co oferuje nam UPC. Ale mniejsza o technikalia... co nas może zainteresować to fakt, że modem ma wbudowany w siebie serwer http, a na nim znajduje się tajemnicza strona testowa, o której nieco niżej. Do tego dochodzi jeszcze serwer SNMP, który niestety podczas pracy urządzenia jest dla nas niedostępny :-( Gdyby ktoś wiedział jak go przechytrzyć proszę o kontakt na priva (dotyczy modemu CM200). Ale to jeszcze nie wszystko - z ciekawszych rzeczy należy obowiązkowo wymienić zbudowany router, który z powodzeniem może obsłużyć niewielką sieć lokalną po podłączeniu do prostego HUB'a/SWITCH'a - naturalnie opcja ta jest ograniczona proporcjonalnie do wysokości naszego abonamentu :-) (w chello standard możemy podłączyć tylko jeden komputer, w chello plus mogą działać 3). Na koniec jeszcze dwa słowa o prędkości.
Czy chello pracuje w technologii *DSL?
Nie, nie, nie i po stokroć nie! Chello to nie neostrada. Modemy kablowe wykorzystują specjalne okablowanie (chociażby dlatego nie wszędzie możliwa jest ich instalacja), być może spotkałeś się gdzieś z terminem HFC, oznaczającym sieć koncentyczno-światłowodową. Ta w żadnym wypadku nie jest *DSL, który do działania wykorzystuje (bardziej lub mniej sprytnie) zwykłą skrętkę telefoniczną. Od razu nasuwa się pytanie - która technologia lepsza? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, a dyskusja może przypominać tą o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkanocnymi... Niewątpliwą zaletą łącz DSL jest ich wysoka dostępność - linie telefoniczne mamy prawie wszędzie, nie tylko w dużych miastach ale i nawet na wsiach. Odpada więc problem tworzenia kosztownej infrastruktury (nie licząc przystosowania centrali telefonicznej...). Wadą jest natomiast relatywnie niska prędkość. Modemy kablowe wykorzystują inne okablowanie, które przeważnie musi zostać dopiero stworzone, bądź też zostało zrobione niedawno. Jeżeli chodzi o jakość kabli to stare instalacje telefoniczne wypadają bardzo blado. Czy modem posiada numer IP?
Owszem, a nawet nie jeden tylko dwa. Po co mu aż dwa numery IP? Sprawa jest dość prosta - modem kablowy pracuje jako bridge, tzn łączy dwie różne sieci: z jednej strony jest to sieć kablowa UPC, z drugiej nasz komputer. Niestety sprawdzenie numeru IP od strony operatora nie jest taki proste... Potrzebny nam będzie do tego dowolny sniffer, uruchamiamy go na komputerze podpiętym do modemu i każemy nasłuchiwać na interfejsie łączącym modem z komputerem. Następnie resetujemy modem (przyciskiem z tyłu obudowy lub po prostu odcinając na chwile zasilanie). Podczas logowania do sieci modem wyśle swoją "wizytówkę" a zaraz po tym spróbuje się skontaktować z CMTS'em po stronie UPC. Przynajmniej tak mi się wydaje, że taką właśnie funkcję pełni serwer o IP 10.132.96.1. W logach będzie to wyglądało mniej więcej tak: Strona testowa modemu - z czym to się je?
Jak znaleźć się w tej samej klasie adresowej co modem pisałem w poprzednim punkcie. Teraz jak to wykorzystać? Ano bardzo prosto: wystarczy w przeglądarce otworzyć stronę, podając adres IP modemu. Na początek polecam http://192.168.100.1 jeżeli wykonałeś wszystko poprawnie powinna się otworzyć strona diagnostyczna modemu, jeżeli tak się nie dzieje to znaczy, że coś jednak zrobiłeś źle... Sprawdź ponowie ustawienia adresu IP, możesz też spróbować wyjąc z modemu kabel koncentryczny i zastawić tylko ten idący bezpośrednio do komputera. To jakie informacje można zobaczyć na stronie zależy od modelu modemu oraz jego producenta. Najciekawsze pod tym względem wydają się Motorole... Poniżej kilka stron do sprawdzenia (na pewno nie wszystkie są obsługiwane przez wszystkie modemy): OK, dostałem się do strony diagnostycznej, ale co oznaczają te wszystkie cyferki?
Jeżeli nie jesteś elektronikiem, tak jak i ja nim nie jestem prawdopodobnie znaczenie poszczególnych pozycji mało cię bedzie obchodzić. Niech się nimi technicy martwią. Dla nas istotne jest tylko czy jakość sygnału jaki jest do nas dostarczany spełnia określone wymogi, a jeśli nie to czy przypadkiem nie jest to właśnie przyczyną problemów z łączem? Omówie tylko kilka najważniejszych parametrów, oraz ich zalecane wartości wynikające, a jakże, ze standardów DOCSIS.
Downstream (RX) Power Level - wartość powinna mieścić się w przedziale -15dBmV do 15dBmV. 0dBmV należy traktować jako wartość optymalną. Jeżeli technicy przychodzą do nas majstrować przy sygnale warto zwrócić uwagę, żeby dokładnie wyregulowali co trzeba zostawiając jakiś margines na ew. późniejsze pogorszenie sygnału. Jeszcze słowo komentarza, żeby nie było niedomówień: poziomy sygnału nie mają żadnego wpływu na ping, czyli opóźnienia do serwerów. Temperatura ma wpływ na sygnał w kablu, z ciekawości można porównać wyniki z pomiarów przeprowadzonych w ciągu dnia i np w nocy gdy jest wyraźnie zimniej. Wszelkie niepotrzebne rozgałęziacze, kable kiepskiej jakości oraz źle wykonane zakończenia mają negatywny wpływ na jakość sygnału. Lepiej samemu nie kombinować z filtrami, czy też rozgałęzianiem kabla po mieszkaniu - jeżeli się na tym nie znasz, zostaw to technikom. Czy da się odbierać stacje TV za pomocą modemu?
Teoretycznie technologia daje taką możliwość. Niestety nie słyszałem jeszcze o modemie, który by taką funkcję oferował, a szkoda bo to byłaby bardzo ciekawa konkurencja do wątpliwej jakości kart TV. Czy da się uzyskać większą prędkość przesyłu?
No pewnie! Wystarczy zmienić taryfę na chello plus (dotyczy osób mających chello standard). Domyślam się, że niezupełnie o to ci chodziło... No cóż - parametry pracy modemu (w tym również ograniczenia prędkości) zapisane są w malutkim pliku konfiguracyjnym, który to podczas logowania się modemu do sieci jest przesyłany z serwera TFTP ISP do urządzenia. Jeżeli dałoby się przechwycić ten plik, otworzyć, przeedytować a następnie jakimś sposobem wgrać tak spreparowany config do modemu to naturalnie moglibyśmy się cieszyć dowolnie dużą prędkością (w granicach możliwości technicznych modemu), jak długo trwałaby radość ciężko określić ;-) W praktyce oczywiście nie jest to takie do końca proste... Wszelkie "cudowne" programy, które to mają zwiększyć możliwości naszego łącza, tweakować jakieś super ukryte parametry sieci i inne takie można sobie, delikatnie mówiąc, odpuścić. Ograniczenie jest nałożone na modem i bez ingerencji w niego tego ograniczenia nie obejdziemy. Chce schackować swój modem, czytałem, że się da, powiedzcie jak?
Najpierw "schackój" sobie mózg... No dobra postaram się nakreślić obraz sytuacji, ale od razu uprzedzam, że nie mam zamiaru pisać krok po kroku co i jak bo od tego są inne strony. To co nas interesuje to wspomniany wcześniej plik zawierający konfigurację modemu. Jak wyglądają takie przykładowe pliczki można zobaczyć zaglądając do działu download. Na początek potrzebujemy programu, którym taki plik otworzymy oraz będziemy mogli ustawić nowe wartości prędkości - znowu zapraszam do działu download. Do tego miejsca wszystko jest łatwe i przyjemne, niestety dalej zaczynają się schody i to dość poważne :-( Tak przygotowany plik należy następnie wgrać do modemu - stawiamy więc serwer TFTP i każemy mu nasłuchiwać na odpowiednim IP. Teraz trzeba zmusić modem aby ten plik zassał - w przypadku produktów Motoroli sprawa jest mocno ułatwiona za sprawą "małego" bug'a w oprogramowaniu modemu (w założeniach to oczywiście nie był bug tylko "ficzer" do testów i debugowania, tylko fachmani zapomnieli go wyłączyć wypuszczając urządzenie na rynek) polegający na tym, że przed zalogowaniem się do sieci modem ma aktywny interfejs ethernetowy i może ściągnąć przez niego swoją konfigurację. Wystarczy więc tylko upewnić się, że "pacjent" podczas szukania serwera TFTP będzie wiedział o naszym komputerze z uruchomionym serwerem - w tym celu wypełniamy jego tablice routingu np poprzez pingowanie modemu. W przypadku innych modemów problem jest taki, że przed zalogowaniem się mają wyłączony bridge, jednym słowem interfejs ethernetowy jest "martwy". Możemy postawić tysiąc serwerów a modem i tak nawet nie spróbuje nawiązać połączenia z naszym komputerem. Gdyby ktoś znał sposób jak przechytrzyć bestię proszę o kontakt - w celach edukacyjnych ma się rozumieć :-) Dlaczego diody na modemie mrugają nawet gdy nie korzystam z łącza/komputera?
Ponieważ modem odbiera jakieś dane. Możesz być tym zdziwiony bo wydaje ci się, że ty przecierz żadnych danych w danej chwili nie ściągasz... No cóż fakt, ale nie zmienia to faktu, że oprócz informacji które ty pobierasz z Internetu po sieci krąży jeszcze wiele pakietów, które są konieczne do jej prawidłowego działania mimo iż tobie konkretnie nie są do niczego potrzebne. Jest to różnego rodzaju ruch broadcast'owy, zdaje się że najwięcej jest pakietów ARP. To czy wszystkie one są potrzebne, a ich obecność uzasadniona jest już zupełnie odrębną sprawą. Czy mogę podłączyć pod chello więcej komputerów/LAN (dot. chello classic)?
Zgodnie z "Warunkami Właściwego Użytkowania" oczywiście nie możesz, przecież czytałeś ten dokument, prawda? No tak, pewnie nie takiej odpowiedzi się spodziewałeś :-) No więc tak: generalnie potrzebujesz jakieś "urządzenie" które rozdzieli sygnał i zapewni poprawną translację adresów (pomiędzy twoją siecią lokalną a końcówką sieci chello na modemie). Moim zdaniem najłatwiejszym i najbardziej rozwojowym sposobem jest postawienie prostego serwera na linux'ie. Nie musi to być żaden nowoczesny kombajn z Pentium 7 i GeForce 9 na pokładzie... Spokojnie wystarczy wyciągnięty z szafy poczciwy 486 z dyskiem powiedzmy 2GB. Po skonfigurowaniu na nim chello zabieramy się za ustawienie tzw maskarady (na ten temat napisano setki stron więc nie będę się powtarzał). Zaletą jest to, że na komputerach z sieci lokalnej będą bez problemu działały wszystkie (a przynajmniej zdecydowana większość) usług/aplikacji tak jakby ten komputer był bezpośrednio podpięty do modemu. Druga opcja: nie znasz się na linux'ie, nie chcesz dodatkowego złomu kurzącego się w pokoju, chcesz załatwić sprawę na windowsie. Ok - da się. Od razu uprzedzam, że efekty będą gorsze niż w przypadku opcji linuxowej. Do wyboru masz dwie ścieżki: albo skorzystać z wbudowanego w windowsa (bodajże od wersji 98 wzwyż) ICS'a (Internet Connection Sharing - powinno się plątać gdzieś przy okazji konfiguracji sieci); albo użyć zupełnie oddzielnego programu - jest ich sporo, niestety z każdym jakieś "ale". Główną wadą ICS'a jest praktyczne brak jakiejkolwiek kontroli nad nim - Wielki Bill tak sobie wymyślił i koniec. Wadą drugiego rozwiązania (oddzielny program) jest to iż po pierwsze musimy pamiętać żeby zawsze był włączony (inaczej na reszcie komputerów nie będzie dostępu do Internetu), a po drugie to iż każdy tego typu program działa na trochę innych zasadach i często trzeba spędzić naprawdę sporo czasu, żeby wybrać odpowiednie oprogramowanie, które zrobi dokładnie to czego od niego oczekujemy. Teoretycznie jest jeszcze jedna opcja: sprzętowy router. Prawdę mówiąc nie słyszałem o nikim kto by z czegoś takiego korzystał w przypadku chello (co nie wyklucza, że takie osoby są). Zalety są oczywiste: stawiamy małą skrzyneczkę gdziekolwiek w pokoju, podpinamy dwa kabelki (jeden od modemu, drugi od sieci domowej) oraz zasilanie. Po skonfigurowaniu całości możemy o nim zapomnieć. Może chodzić 24h/7 i nikomu nie przeszkadzać. Dość eleganckie rozwiązanie - prawie "bezinwazyjne" :-) To by było tyle jeżeli chodzi o kwestie programowe. Sprawa okablowania jest dość prosta. Należy pamiętać o kilku regułach: komputer z routerem/HUB'em/SWITCH'em łączymy kablem prostym, do łączenia dwóch komputerów w sposób bezpośredni używamy kabla cross'owanego (z tzw. przeplotem), modem traktujemy jako router. Sieć lokalną najlepiej stworzyć w topologii gwiazdy w oparciu o jakiegoś małego switch'a (mowa oczywiście o małej, prostej sieci domowej). Czy da się tak udostępnić połączenie, żeby spece z chello tego nie wykryli?
Zacznijmy od tego, że "spece" z chello wcale nie są specjalnie zainteresowani sprawdzaniem czy masz podłączonych więcej niż jeden komputer. Monterom, którzy przychodzą do domu istnienie twojej sieci lokalnej czy serwera zupełnie nie przeszkadza, ba znam przypadki, ze panowie monterzy nawet pomagali taką sieć stworzyć :-) Pozdrawiamy panów monterów! Bynajmniej nie znaczy to, że masz się zaraz afiszować, że łamiesz regulamin... Zacznijmy od tego, że wykrycie udostępniania połączenia jest możliwe, niekoniecznie łatwe ale mimo wszystko możliwe. Teraz sprawa rozbija się o kwestię komu bardziej zależy: tobie żeby ukryć swoją działalność, czy adminom chello żeby cię namierzyć? Powiedzmy sobie szczerze: adminom chello zupełnie nie zależy, ciężko się doprosić żeby załatwili jakąś prostą sprawę, więc przypuszczam że są zbyt leniwi na zabawę w kotka i myszkę z użytkownikami. Szczególnie iż decyzja o tępieniu nieuczciwych abonentów jest raczej kwestią strategiczną polityki UPC i nie wydaje mi się, żeby leżała w gestii samych administratorów sieci. No dobra ale ty chcesz sprawę załatwić w miarę profesjonalnie. Na co zwrócić uwagę? Po pierwsze serwer na którym udostępniasz połączenie nie powinien wyglądać na serwer ;-). Jeżeli korzystasz z NAT (Translacji Adresów Sieciowych - np linux'owa MASQ) zwróć uwagę na numery portów na jakich odbywa się transmisja. Dobrze by było, żeby nie rzucały się specjalnie w oczy... Kwestia trzecia (jedna z metod adminów sieci osiedlowych na nieuczciwych klientów) - czasy TTL na komputerach z sieci lokalnej. Przy przechodzeniu przez router w pakietach zmniejszana jest wartość TTL o jeden. Domyślne wartości tego parametru są dość charakterystyczne dla systemu operacyjnego, co prawda można je zmienić, ale przyznasz że może wyglądać trochę dziwnie jeśli normalnie z komputerów z windowsem wychodzą pakiety o TTL=64 a z twoje mają TTL=63 :-) Rozwiązanie: ustawić na serwerze aby nie ruszał czasów TTL przy forwardowaniu pakietów. Do czego właściwie służy ten guzik na obudowie modemu?
Wydawać by się mogło, że wyłancza modem... nic bardziej mylnego! Przycisk (nie występuje we wszystkich modelach) spełnia generalnie dwie funkcje: po pierwsze wygasza diody LED, po drugie zawiesza połączenie do komputera. I nic więcej. W szczególności użycie tego guziczka nie zrywa połączenia z siecią chello, ani nie wylogowuje modemu z tej sieci. |
||
| |
|
||